channel1.jpgchannel2.jpg

Historia orkiestry

HISTORIA ORKIESTRY DĘTEJ GMINY KOŃSKOWOLA

Początki muzykowania         

          Muzykowanie  w  parafii Końskowola  sięga  już  pierwszej  połowy  XVII  wieku, bowiem  już  w  1635 roku ks. Stanisław Lisowicz założył tu kapelę, czyli orkiestrę (jak pisał ks.S. Kamiński Parafia Końskowola w „Wiadomościach Diecezjalnych Lubelskich" rok 1925 s. 285-286) cyt. orkiestrę zwaną muzyką kościelną. Zadaniem jej było w czasie nabożeństwa przygrywać na różnych instrumentach muzycznych, oprócz przyjętych organów. Założyciel hojne zapisał fundusze na muzyków kościelnych. Naturalnie nie sam proboszcz łożył koszt, lecz możni kolatorowie, właściciele Końskowoli: Lubomirscy -- bezpośredni następcy Tenczńskich, a po Lubomirskich Sieniawscy, a wreszcie po nich Czartoryscy koniec cyt.

Niestety, różnorodne kataklizmy dziejowe przerwały działalność tej kapeli na długie lata; została reaktywowana dopiero w roku 1836 przez ówczesnego proboszcza ks. Kazimierza Biescha. Od tej chwili obserwujemy okres świetności orkiestry końskowolskiej, który jednak zakończył się z chwilą śmierci księdza Bischa w 1848 roku. Okres jego działalności przypada w latach, gdy Polska znajdowała się pod zaborami.

Ksiądz kanonik był nie tylko kapłanem, ale jak wspomina gazeta „Ruch muzyczny" z 1857 r. był świetnym muzykiem, pedagogiem i gorącym patriotą. Sam wybierał młodych chłopców i dziewczęta i uczył ich muzyki, a później sprowadził Jana Krzyżanowskiego z Siedlec, byłego kapelmistrza niegdyś 3-ciego pułku ułanów Wojska Polskiego, ażeby dalej uczył gry na instrumentach.

           Oto, co pisał („Kurier Lubelski" z 1875 roku, nr 5 s. 1-2) o tej kapeli:

„...Niedaleko Lublina, w miasteczku Końskowoli, ówczesny proboszcz, kanonik Biesch, człowiek pełny nauki i miłośnik postępu, zebrał kilkadzisięcioro dzieci płci obojej, po większej części trudniących się żebractwem, założył im szkołę do nauk początkowych, a zarazem, sprowadziwszy kapelmajstra i zakupiwszy instrumenty, w wolnych godzinach kazał ich uczyć muzyki; aby zaś zarabiali na swoje utrzymanie urządził fabrykę świec woskowych, która z czasem wzrosła do wielkich rozmiarów, i w tej fabryce mieli zatrudnienie.

Tak więc dzieci, pobierając po dwie godziny nauk i po dwie godziny muzyki, a resztę dnia zajmując się fabryką, doszły do tego, że w lat parę stanowiły bardzo zdolną orkiestrę i wokalny chór przy kościele. Stopniowo zakład ten posiadał do 50 muzykantów i 20 dziewcząt pięknie śpiewających, a nawet grających na skrzypcach i innych instrumentach. Cała orkiestra miała jednakowe umundurowanie, własne 4 konie, omnibusy i własny dom. Nieraz rozdzielona na części, wynajmowana była na bale, wesela, dożynki, odpusty i inne uroczystości, nawet do innych guberni, z czego uzbierane fundusze szły do ogólnej kasy. Każdy członek po egzaminie musiał dwa lata czynnie odsłużyć; potem uwolniony szedł w świat z talentem w ręku i zasiłkiem funduszu, a jego miejsce zastępowała nowa generacja biedaków. Zakład ten po śmierci ks. Biescha egzystował jeszcze lat parę, ale następnie, skutkiem zaniedbania został zwinięty. Ze śmiercią ks. Biescha, muzyka nie znalazła na miejscu poparcia, dawni jej członkowie starzeli się i rozchodzili, nowych sił nie przybywało i taki stan rzeczy spowodował, że nieruchomy majątek przeszedł w posiadanie byłej Rady Opiekuńczej szpitala św. Karola w Puławach, na korzyść tegoż szpitala. Niemniej jednak członkowie muzyki w liczbie 16, artystycznym zamiłowaniem i pobożnością powodowani, grywają dotychczas ku chwale Boga w miejscowym kościele...."

W uzupełnieniu tej relacji należy dodać, iż ks. Biesch wystawił w Końskowoli siedem sklepów z izbami, które były wypuszczane lokatorom, na dochód dla muzyki; również duży dom, wartości ośmiu tysięcy złotych polskich.

Losy orkiestry w XIX wieku          

W latach 1838 – 1844 dyrygentem kapeli był Antoni Fabiański, były muzyk „zgromadzenia muzykalnego" w Lublinie. Jego pomocnikiem był Karol Piotrowski, syn Jana, organisty kolegiaty lubelskiej. Po Fabiańskim, dyrygentem był jeszcze nauczyciel z Czech – Falvaser a po nim Wiekierski, który pracował z kapelą aż do śmierci jej założyciela.

Wielu ówczesnych kompozytorów dedykowało kapeli swoje utwory, np. Józef Elsner, kompozytor i pedagog, nauczyciel Fryderyka Chopina będąc we wrześniu 1844 roku w Puławach, napisał tamże hymn „Ojcze wieków" dla ks. Bischa i jego kapeli. Ofiarował mu też swoją Mszę d-moll op. 87, której prawykonanie odbyło się 22 listopada 1844 roku w św. Cecylii, patronki muzyki kościelnej podczas sumy w kościele OO. Franciszkanów warszawskich, a to jak twierdził cyt.„dla okazania najpowinniejszej wdzięczności za nadzwyczajną u nas gorliwość w pomnażaniu chwały Bożej pieniami i harmonią. Ten bowiem czcigodny kapłan w swej parafii utrzymuje szkołę muzyczną złożoną z parafian, z których utworzyły się chóry i cała orkiestra; już błogie owoce uwieńczyły te trudy zbawienne, bo znawcy przyznali z tego grona artystom i artystkom znakomity talent"....(pisał o tym „Kurier Warszawski" z 1844 roku nr 314).

Ksiądz kanonik Kazimierz Biesch zmarł w Końskowoli 23 lutego 1848 r., pochowany na cmentarzu grzebalnym ubogo, bez żadnego nagrobku i znaku...(pisała o tym gazeta „Muzyka Kościelna" R.12:1892 r. nr 4 s. 29). Pochylony dziś i mocno zniszczony przez ząb czasu nagrobek, został ufundowany przez anonimowego darczyńcę w 1901 roku. i czeka cierpliwie na swoją renowację - jest to temat dla Towarzystwa Ochrony Dziedzictwa Kulturowego „FARA", które zawiązało się w Końskowoli.

Po śmierci ks. Biescha i po odejściu Wiekierskiego rolę kapelmajstra przejął miejscowy muzyk Maciej Goławski, były uczeń ks. Biescha i Antoniego Mullera w Lublinie, późniejszy organista kolegiaty w Zamościu.

W drugiej połowie XIX wieku kapela końskowolska była znanym i liczącym się zespołem wokalno-instrumentalnym w Polsce, o którym z uznaniem wyrażała się ówczesna prasa. Jednak pod koniec fundusz pozostały po księdzu Bieschu był (jak pisał Teofil Mazur spod Kurowa na łamach „Zorzy" nr 52 z 1894 roku.) „w zaniedbaniu, a dochody, jakie jeszcze bywają, tak gdzieś wsiąkają – że muzykanci nie mogą się ich doczekać, Oddając pochwałę końskowolskim muzykantom, a zwłaszcza p. Michalewskiemu organiście, muszę wyznać, że grają bardzo pięknie..."

Początki lat 30-tych XX wieku         

Na początku lat 30 – tych XX wieku muzykę kościelną prowadził „samouk" Pan Andrzej Zdziechowski zmarły w 1954 roku. Z listy prowadzenia muzyki kościelnej w Końskowoli wynika, że skład czynny wynosił 19 muzyków i 6  –  ciu uczniów, w tym 2-ch drugi rok nauki i 4-ch pierwszy rok nauki. W składzie czynnym było 7-miu muzyków z Opoki, a byli to: Dzięgiel Paweł, Dzięgiel Józef, Dzięgiel Władysław, Dzięgiel Stanisław, Sułek Jan (ur. 1909 r.) s. Antoniego i Anny, Sułek Jan (ur. 1910 r.) s. Antoniego i Jadwigi, Gędek Franciszek s. Wawrzyńca, Radomski Jan s. Andrzeja. Lekcje dla uczniów prowadzono 3 – razy w tygodniu: poniedziałki, środy i soboty. Program nauki obejmował: gamy, ćwiczenia muzyczne i marsze, msze i pieśni kościelne i zarazem krótkie wykłady z teorii i historii muzyki.

Na liście brak jest pozostałych muzyków z Opoki, którzy mogli w tym czasie pełnić służbę wojskową, bądź wyjechali gdzieś w poszukiwaniu pracy. Wiadomo, że w tamtym okresie grali też: Kozak Jan s. Pawła, Łopatek Jan s. Wojciecha, Łopatek Kazimierz s. Wojciecha i Gędek Aleksander s. Wawrzyńca.

Czasy II wojny światowej          

W okresie II-giej wojny światowej orkiestra zawiesiła działalność, gdyż Niemcy konfiskowali instrumenty. Aby temu zapobiec ukrywano je, miedzy innymi, na strychu dzwonnicy przykościelnej. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości, już pod koniec 1945 roku Franciszek Rodzoś a za jego przykładem bracia Stanisław i Bolesław oraz koledzy: Rodzoś Roman, Łopatek Kazimierz s. Jana i Sułek Henryk rozpoczęli naukę gry na instrumentach dętych. Na początku u Franciszka Sykuta (zwanego Markiem) a od lat 50-tych u Jana Sadurskiego.

Lata 80-te XX wieku

W latach 80-tych ubiegłego wieku znów orkiestra w Końskowoli przeżywała kryzys i chcąc ratować to co zostało budowane przez wiele lat w naszej parafii, orkiestranci z Opoki założyli w 1986 roku Orkiestrę Dętą przy Ochotniczej Straży Pożarnej w Opoce. Z Opoki grało wówczas 16-tu muzyków, a więc stanowili trzon orkiestry. Zmienił się tylko szyld, muzykanci pozostali ci sami, ale uratowano tradycję. Orkiestra zaczęła znowu pokazywać się publicznie uczestnicząc w wielu świętach państwowych, kościelnych, ludowych oraz biorąc udział w konkursach orkiestr dętych.

Lata 90-te XX wieku

W kwietniu 1991 roku zmarł nieodżałowany kapelmistrz Jan Sadurski, który wykształcił kilka pokoleń muzyków, zarówno w Końskowoli jak i w Opoce. W maju 1991 roku kapelmistrzem został Edmund Jabłoński z Lublina, a po jego rezygnacji od października 1992 roku funkcję tą objął Krzysztof Dąbrowski, były członek orkiestry wojskowej w Dęblinie. Z tym też kapelmistrzem orkiestra OSP Opoka świętowała swoje 10-cio lecie istnienia, a skład orkiestry liczył wówczas 20 osób. Po rezygnacji p. Dąbrowskiego od jesieni 1997 r do końca 2000 roku obowiązki kapelmistrza pełnił jego kolega z orkiestry wojskowej Roman Karpiński zaś po tym okresie orkiestra pracowała bez dyrygenta. Odpowiedzialność za sprawy organizacyjne wziął na siebie Marian Sykut – członek orkiestry, który z dużym zaangażowaniem dba o rozwój orkiestry. Pomagali mu Bolesław Rodzoś - w opracowaniach muzycznych i Gębal Stefan odpowiedzialny za zabezpieczenie nut i zeszytów nutowych dla członków orkiestry.

Czasy współczesne

O tym, że poziom orkiestry wzrastał świadczą Nagrody Starosty na Powiatowym Dniu Kultury, które orkiestra zdobyła w listopadzie 2001 roku i w październiku 2004 roku. Orkiestra brała bardzo czynny udział w uroczystościach państwowych, kościelnych, strażackich na terenie całego powiatu puławskiego.

Prowadzący orkiestrę Marian Sykut wiedział doskonale, że do dalszego rozwoju niezbędna jest młodzież, którą należy nauczyć grać na instrumentach. Do tego potrzebna była osoba z profesjonalnym muzycznym wykształceniem posiadająca doświadczenie w nauce i prowadzeniu orkiestry. Zwracał się więc Pan Marian Sykut kilkakrotnie do władz Gminy Końskowola o pomoc w zatrudnieniu kapelmistrza. Wójt Gminy Pan Stanisław Gołębiowski z dużym zrozumieniem podszedł do poruszonego problemu, czego efektem było rozpoczęcie jesienią 2005 roku, pracy z orkiestrą przez Pana Mariana Stankiewicza.

Pan Marian Stankiewicz, kapelmistrz z 30-letnim doświadczeniem, absolwent Wydziału Kompozycji i Dyrygentury Akademii Muzycznej w Warszawie rozpoczął intensywną naukę z młodzieżą i systematyczne próby podnoszące poziom muzyczny obecnych członków orkiestry. Jego zapał i profesjonalizm sprawiły, że po roku jego pracy szeregi orkiestry zasiliło wielu młodych ludzi, a brzmienie orkiestry stało się pełniejsze i ładniejsze. Patronat nad orkiestrą przejął Gminny Ośrodek Kultury w Końskowoli, którego dyrektorem była Pani Bożenna Furtak - osoba bardzo życzliwa orkiestrze, na pomoc której zawsze można było liczyć, otaczająca uczącą się młodzież i całą orkiestrę opieką i wsparciem. Należy podkreślić, że zasługą wójta gminy Pana Stanisława Gołębiowskiego jest posiadanie przez orkiestrę od kilku już lat, eleganckich czerwonych mundurów. Uroku orkiestrze dodaje grupa dziewcząt – czirliderek, która towarzyszy orkiestrze w imprezach plenerowych.

 W składzie mamy również grono seniorów, grających w orkiestrze najdłużej - są nimi:

    • Rodzik Aleksander - ur. w 1926 r.
    • Rodzoś Bolesław - ur. w 1934 r.
    • Sułek Zenon - ur. w 1935 r.
    • Sykut Marian - ur. w 1937 r.
    • Sułek Henryk - ur. w 1937 r., członek honorowy.